Ducha pokoju, miłosierdzia i pocieszenia. Droga Krzyżowa. szkoła ewangelicznego życia, w której uczeń, kierując wzrok na Ukrzyżowanego, uczy się kochać Boga ponad wszystko. i oddawać życie za braci; uczy się, jak przebaczenie zwycięża obrazę. i jak odpłaca się dobrym za złe, jak serce otwierać na przyjaciela. Modlitwa wstępnaPanie Jezu Chryste, Ty jesteś drogą, prawdą i życiem. Pragnę kroczyć dziś z Tobą Drogą Krzyżową, wiedziony/a miłością i wdzięcznością za zbawienie. Ten modlitewny szlak niech będzie wyrazem mojej wiary i zadośćuczynieniem za grzechy, które popełniłem/am. Proszę Cię Jezu, aby rozważanie tajemnic Twojej Męki, napełniło moje serce wdzięcznością za Twoją miłość i umocniło mnie w wierze. Naucz mnie dźwigać codzienny krzyż. Dziękuję Ci Panie, że przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie otworzyłeś nam drogę do życia wiecznego. Pragnę ofiarować rozważanie tej Drogi Krzyżowej w intencji ... Modlitewnik Zobacz więcej Informator Czym są pierwsze piątki miesiąca?Pierwsze piątki miesiąca są formą oddawania czci Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Wiążą się z objawieniami, jakich doznała św. Małgorzata Maria Alacoque w 1673 Małgorzacie Marii Alacoque ukazał się wówczas sam Jezus Chrystus i przekazał j... Za co i komu grozi ekskomunika?Ekskomunika jest najsurowszą karą w Kościele katolickim; karą pozbawiającą wiernego prawa udziału w życiu z Kodeksem Prawa Kanonicznego grozi ona za:1) odstępstwo od wiary (kan. 1364 § 1);2) herezję (kan. 1364 § 1);3) schizmę (kan... Co to jest nowenna pompejańska?Nowenna pompejańska (tzw. nowenną nie do odparcia) to modlitwa odmawiana na różańcu do Matki Bożej Pompejańskiej. Składa się z 6 tradycyjnych nowenn, a zatem trwa 54 dni. Dzieli sie ją na dwie równe części po 27 dni:• Pierwsza część, czyli trzy pi... Grzech ciężki i lekki - co to jest? Jak je odróżnić?„Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr. Rani on naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność.” (Katechi... Zobacz więcej a) Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. b) Matko Boża, ulituj się nad nami. c) Synu Boży, wstawiaj się nad nami. 8) O której godzinie Pan Jezus umarł na krzyżu? a) 12.00 b) 15.00 c) 20.00 9) Podaj tytuł ostatniej stacji Drogi Krzyżowej. a) Śmierć na krzyżu. b) Namaszczenie ciała. c) Złożenie do grobu. RozpoczęcieKrzyż na skale. Bóg – Człowiek. Życie i śmierć. Początek i koniec. Za chwilę nastąpi nasze spotkanie z krzyżem - symbolem miłości bez granic. Spotkanie, podczas, którego Jezus – Zbawiciel Świata objawia nam, że można udźwignąć nasze cierpienia, bóle, słabości. Można, a nawet trzeba! To szczególne wezwanie i zadanie dla nas. Krzyż ma być częścią naszej drogi, ma nas prowadzić do prawdy. Krzyż ma być naszym nauczycielem życia. Nasi Założyciele Sługa Boży ksiądz Franciszek Maria od Krzyża Jordan i bł. Maria od Apostołów, swoje życie i powołanie budowali pod znakiem krzyża. Więcej nawet, wierzyli głęboko, że prawdziwe dzieła Boże dojrzewają tylko w cieniu krzyża. Przejdźmy, więc tą drogę krzyżową wpatrzeni w krzyż Jezusa Chrystusa. Niech przykład bł. Marii od Apostołów i Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana pomnaża w nas wiarę i pomaga ufnie wziąć na ramiona krzyże naszej IJezus przed sądem - Niesprawiedliwy wyrokJeśli żyjecie z wiary, będziecie również patrzeć zupełnie inaczej na to, co się zdarza. Będziecie ufać Bogu. Będziecie po prostu spełniać swój obowiązek, a resztę zostawicie Bogu” Niezrozumienie. Samotność. Bezsilność. Początki zawsze są trudne. Dobry człowiek musi zostać poddany próbie, by stać się jeszcze lepszym. Wiara, która pomaga zrozumieć tajemnicę cierpienia. Jeśli pytasz dlaczego, dlaczego właśnie Ty? Jeśli czujesz, że są sprawy, które Cię przerastają, spójrz na cichość i pokorę Jezusa i przyjmij IIJezus bierze krzyż na swoje ramiona - Przyjęcie wyroku„Napominam was, żebyście wśród wszelkich wydarzeń, cokolwiek się zdarzy, chociażby zdawało się być szkodliwym, byście po prostu pełnili swój obowiązek, a wszelkie troski zrzucili na Pana. I wkrótce przekonacie się, że On obróci to na dobre. Zaufaj, pomimo wyroku, który wydaje się nie do przyjęcia. Zaryzykuj i z odwagą przyjmij krzyż. Nie jest to łatwe, będzie wymagać wysiłku i zaparcia się siebie. Ale pamiętaj nie jesteś sam. Zaufaj Bogu i idź naprzód!Stacja IIIPierwszy upadek - Więcej ufności„Ufajcie Panu, wierzcie w Opatrzność Bożą”Człowiek jest tylko człowiekiem. Często popełnia błędy, grzeszy, odchodzi od Boga. Prędzej, czy później nastąpi upadek. Bezsilność, człowiek jest słaby. Ja jestem słaby i wiem Boże, że bez Ciebie IVSpotkanie z Matką - Radość„Ona jest Matką idźmy do niej z ufnością”Matka, pełne ciepła i miłości spojrzenie, otwarte ramiona, serce wciąż zatroskane o potrzeby swych dzieci. Dobrze mieć Matkę. Dobrze mieć w trudnych chwilach, kogoś tak blisko. Cierpię niezrozumienie, czuję samotność i pustkę, ona widzi i zawsze jest blisko!Stacja VSzymon z Cyreny pomaga nieść krzyż - Wsparcie„Znoście z cierpliwością wszystko, co wam się przydarzy. Taka jest już natura ludzka, że powinniśmy się wzajemnie znosić. Jeden drugiego brzemiona noście, a wiec znoście się wzajemnie. I nie podejrzewajcie się ciągle o zły ludzi żyjących obok. Sąsiadów, współpracowników, znajomych. Czy potrafimy wyjść ze skorupy egoizmu i dostrzec potrzeby innych? Czasem wystarczy tylko uśmiech, dobre słowo i świat staje się piękniejszy. Nie bójmy się być apostołami Jezusa dla każdego spotkanego VIŚw. Weronika ociera twarz Jezusowi - Odwaga „Starajcie się zawsze odpowiadać na łaskę. Nie sprzeciwiajcie się łasce, wewnętrznym natchnieniom, bądźcie im posłuszni”Odwaga pójścia pod prąd. Odwaga, by kochać więcej i ufać mocniej. Czasem trzeba podjąć ryzyko dla większego dobra. Czasem trzeba działać, wyciągnąć pomocną dłoń. Każdego dnia Bóg ma dla nas zadanie. Czy jesteś otwarty na głos Bożego Ducha?Stacja VIIDrugi upadek - Więcej wiary „Przychodzi moment, gdy spadają na was ciężkie pokusy, moment, od którego może zależeć wasze powołanie, a nawet wasza wieczność. Mogę wam powiedzieć tylko tyle: Módlcie się, módlcie się, abyście mogli otrzymać wiele skarbów łaski, abyście w owych chwilach nie chwiali się, i nie upadali, albo żebyście się podnieśli, jeśli upadniecie!” Przymnóż nam wiary Panie. Gdy świat, ludzie, życie - biegnie, przytłacza, paraliżuje. Gdy gubimy sens, gdy ogarnia nas chaos i pustka, nie pozwól nam się zagubić. Możemy stracić Boga z oczu, ale nie traćmy go z serca. Wiara i modlitwa to ratunek - droga do powstania i pójścia VIIIJezus pociesza płaczące niewiasty - Łzy„Ile razy widzimy człowieka najbiedniejszego, najbardziej opuszczonego, najmniejszego, musimy dostrzec w nim dusze nieśmiertelną, za którą Chrystus umarł i wylał ostatnią kroplę swojej krwi.”Smutek. Jak często, dlaczego płaczemy? Czy potrafimy zatrzymać się nad sobą, nad swoją słabością? Czy potrafimy przyznać się do grzechu? Czy patrzymy w prawdzie na nasze życie? Panie daj nam jasne spojrzenie. Abyśmy dostrzegali potrzeby innych, ale i nas IXTrzeci upadek - Więcej nadziei„Kto położył nadzieję w Panu, nie zachwieje się, nie upadnie. Czyją mocą jest Pan, ten nie upadnie. Miejcie nadzieję w Panu i to w każdej okoliczności.”Wydaje nam się czasem, że wszystko stracone, Boga nie ma, a świat jest pasmem niesprawiedliwych wyroków. Nie rozumiemy tego co nas spotyka. Brak nadziei może nas zniszczyć, odbiera chęci do walki, do pracy nad sobą, do życia. W każdej okoliczności, choćby najczarniejszej nie traćmy nadziei!Stacja XJezus z szat obnażony - Prawda„Nie ufajcie swoim pracom, swoim zdolnościom, swojej wiedzy. Zbawienie nasze przychodzi z góry.”Jak łatwo, jak przyjemnie być aktorem. Co dzień inna maska, inny kostium, inni ludzie. Jak trudno tak naprawdę być sobą. Czasem dopiero choroba, porażka zawodowa, zranione serce - otwiera nam oczy. Obyśmy tylko to wykorzystali i dzięki poznaniu prawdy odmienili nasze życie. Stacja XIPrzybicie do krzyża - Bezsilność„Jeśli chcemy naprawdę naśladować Zbawiciela, to posłuszeństwo musi się stać główną treścią naszego życia. Posłuszeństwo z miłości do Boga, do Boskiego Zbawiciela, z miłości do krzyża. Przez to, posłuszeństwo staje się doskonałością.”Dziś wielu chciałoby rządzić, decydować, mieć wpływ na przyszłość. Łatwo, przyjemnie, bogato. Żyć tak, by niczego nie brakowało. Tymczasem często jesteśmy bezsilni jak dzieci. Dotknijmy tych naszych ludzkich ograniczeń i oddajmy Bogu naszą XIIŚmierć na krzyżu - Miłość bez granic„Patrzcie na Boskiego Zbawiciela na krzyżu. Jest On najpokorniejszym. Uniżył samego siebie. Popatrzcie na Matkę pod krzyżem, na Jana, umiłowanego ucznia, jak dziecięco trwa pod krzyżem. Poproście, więc umiłowanego Zbawiciela i jego Matkę i Jana, aby zachowali w was tego dziecięcego ducha.”Ofiara bez granic; życie, które nie kończy się śmiercią; miłość, wierność, zaufanie Bogu, świętość. Bądźmy apostolskimi do ostatniej sekundy życia!Stacja XIIIZdjęcie z Krzyża - Ofiara „Dla uzyskania gorliwości o zbawienie dusz, musicie wstąpić do nieba i zstąpić do piekła i wejść na górę Kalwarię. Tam w górze, w niebie, zobaczycie nagrodę obiecaną tym, którzy zostaną zbawieni. W piekle zobaczycie karę tych, którzy nie zostaną zbawieni. A na Górze Kalwarii zobaczycie Bożą wagę. Tam rozważajcie jak Ojciec niebieski nie oszczędził swego jednorodzonego Syna, by uratować nigdy nie pozostaje bezowocne, nigdy nie jest bezsensowne. Dopiero po czasie ujrzymy zbawienne skutki trudu, który tu na ziemi jest naszym udziałem. Nie bójmy się ofiary. Wyrzeczenie, trud i cierpienie to szczeble drabiny prowadzącej nas do nieba. Stacja XIVZłożenie do grobu - Odpoczynek „Wniknijcie głęboko w to, co nas czeka. Wykorzystajmy czas życia, gdyż nie wiemy jak długo będzie jeszcze trwał. Niech każdy rozważy, co powinien zmienić. Przystąpmy do dzieła, nawet gdyby wymagało to ofiary.”Cichy grób, kruchość istnienia. Każdego z nas czeka śmierć, odpoczynek po skończonej ziemskiej pielgrzymce. To od nas zależy jak będziemy umierać. Z poczuciem szczęścia, pokoju, spełnienia, czy też buntu, niezadowolenia, złości. Oby ta ostatnia podróż była radosnym przejściem do czekającego z otwartymi ramionami Ojca. ZakończenieNasza droga krzyżowa nie kończy się tutaj. Prawdziwy sprawdzian wiary przed nami. Często, gdy rozważam stacje drogi krzyżowej, myśl moja biegnie w stronę naszych Założycieli. Ostatnie lata życia Bł. Marii od Apostołów i Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana to lata cierpienia. Obydwoje zostali poddani próbie. „Przykuci” do łoża boleści, bezsilni, chorzy. A jednak, umierają jak święci, mimo niemocy fizycznej ich duch pełen jest wiary. Swoje cierpienia łączą z Jezusem Zbawicielem Świata. Trzymając w dłoniach krzyż Chrystusa umierają szczęśliwi, że mogli cierpieć. Prośmy, by i nam nigdy nie brakło wiary w moc płynącą z krzyża. Biblijnej Drogi Krzyżowej, która w przeciwieństwie do tradycyjnej formy nabożeństwa w całości opiera się na przekazie Pisma Świętego. Tworzy ją 14 następujących stacji: Stacja I: Jezus w Ogrodzie Oliwnym. Stacja II: Jezus zdradzony przez Judasza. Stacja III: Jezus skazany na śmierć przez Sanhedryn. Stacja IV: Piotr wypiera się

Drukuj Powrót do artykułu09 kwietnia 2022 | 11:57 | eg | Płock Ⓒ Ⓟ Fot. Policraticus / CathopicPo dwuletniej przerwie ulicami Starego Miasta w Płocku przeszła Droga Krzyżowa (8 kwietnia). Uczestnikom przyświecało hasło z Ewangelii według św. Jana „Niech się nie trwoży serce wasze” (J 14,1). W tym gronie była grupa uchodźców z Ukrainy: – Pamiętajmy, że to nie krzyż jest celem naszej ludzkiej wędrówki, ale życie wieczne – podkreślił na zakończenie nabożeństwa bp Piotr Krzyżową na Starym Mieście w Płocka zorganizowano po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią. Nabożeństwo poprzedziła Msza św., w bazylice katedralnej, przewodniczył jej proboszcz ks. kan. Stefan Cegłowski, natomiast pieśni – także po ukraińsku – wykonywał Chór Pueri et Puellae Cantores nabożeństwie wzięli udział przede wszystkim wierni trzech staromiejskich parafii: katedralnej, farnej i św. Maksymiliana Kolbego. W tym roku głównym organizatorem nabożeństwa była parafia katedralna pw. św. Zygmunta. Wierni przeszli z katedry do parafii św. Maksymiliana Kolbego na „Górkach”. Hasłem Drogi Krzyżowej były słowa z Ewangelii według św. Jana „Niech się nie trwoży serce wasze” (J 14,1).Wezwania przy stacjach czytano po polsku i ukraińsku – czynny udział wzięły panie Natalia i Agnieszka z Ukrainy, które obecnie przebywają w Płocku. Wspólnie modlono się o pokój, a także polecano miłosierdziu Bożemu ofiary do poszczególnych stacji niosła młodzież ze szkoły mundurowej PUL LO im. 4 Pułku Strzelców Konnych z katechetą Krzysztofem Dobaczewskim, a także mężczyźni, kobiety, siostry zakonne, księża i klerycy.– Śmierć i złożenie do grobu Jezusa, to nie jest ostatnia stacja Drogi Krzyżowej. Ostatnia będzie miała miejsce w niedzielę zmartwychwstania. Przez śmierć Jezusa Chrystusa i jego grób przechodzimy do życia. Pamiętajmy, że to nie krzyż jest celem naszej wędrówki ziemskiej: celem jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie – zaakcentował bp Piotr Libera w parafii św. Maksymiliana też, aby w tych dniach pamiętać o braciach i siostrach w Ukrainie, którzy „w sposób wyjątkowo dosłowny przeżywają swoją Kalwarię”.Wierni i goście z Ukrainy odmówili też wspólnie modlitwę „Ojcze nasz”.Ks. Stefan Cegłowski przekazał, że tego dnia zmarł ks. kan. Marian Ofiara, proboszcz parafii w Działdowie (diecezja toruńska) pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej oraz bł. abp. Antoniego J. Nowowiejskiego i bł. bp. Leona Wetmańskiego – pasterzy Kościoła płockiego, którzy byli męczennikami II wojny światowej. Ks. Ofiara badał historię tamtejszego obozu niemieckiego i ustalał miejsca zbiorowych pochówków zamordowanych w nim osób.– To był wielki przyjaciel Płocka, chętnie gościł nas w Działdowie. Był jak Józef z Arymatei. Dawał świadectwo – podkreślił ks. Stefan zakończenie Drogi Krzyżowej błogosławieństwa pasterskiego wiernym udzielili biskupi Piotr Libera i Mirosław Czytelniku,cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie! Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz prosimy Cię o wsparcie portalu za pośrednictwem serwisu Patronite. Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj. Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej. Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.

O dziesiątej Stacji Drogi Krzyżowej tak pisał ks. Sopoćko: Zaledwie Pan Jezus zatrzymał się na miejscu stracenia, przystępują do niego żołnierze, zdejmują krzyż z jego ramion, zdzierają szaty i wystawiają nagiego na widok publiczny. W ciągu drogi krzyżowej szaty przylgnęły do ran, które nieco skrzepły i stężały.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen Kładę znak krzyża Twojego, Panie, na moje czoło, na serce i na ramiona. Biorę Twój krzyż na siebie. Ogarnia mnie Twój krzyż, obejmuje, bo objął całe moje życie: od tego pierwszego znaku krzyża na czole przy Chrzcie, we wszystkich sakramentach, we wszystkich modlitwach – aż znakiem krzyża pożegna mnie Kościół na drogę do Ciebie. Krzyż Twój mam na czole, bo jestem Twoją własnością. Krzyż Twój mam coraz bardziej w sercu, bo Ciebie chcę coraz lepiej miłować. Daj, bym krzyż Twój brał zawsze na ramiona i niósł go z Tobą; drogą mojego życia, w Twoje ślady. Daj rozpoznać „krzyż swój na każdy dzień”. Stacja I: Pan Jezus na śmierć skazany Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Jezusa zaś stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: "Czy Ty jesteś królem żydowskim?" Jezus odpowiedział: "Tak, Ja nim jestem". A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat: "Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie?"On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił. A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: "Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?"Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik: "Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?"Odpowiedzieli: "Barabasza". Rzekł do nich Piłat: "Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?" Zawołali wszyscy: Na krzyż z Nim! Namiestnik odpowiedział: "Cóż właściwie złego uczynił?"Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: Na krzyż z Nim! Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz. A cały lud zawołał: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja II: Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Potem mówił do wszystkich: "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże". Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja III : Pan Jezus upada po raz pierwszy Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Jak wielu osłupiało na Jego widok - - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi - tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja IV: Pan Jezus spotyka swoją Matkę Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja V : Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja VI : Święta Weronika ociera twarz Jezusowi Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie.". Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?". A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja VII : Pan Jezus upada po raz drugi Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja VIII : Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły". Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?". Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja IX : Pan Jezus upada po raz trzeci Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja X : Pan Jezus z szat obnażony Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności,aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja XI : Pan Jezus przybity do krzyża Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Gdy przyszli na miejsce, zwane "Czaszką", ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król Żydowski. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: "Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas". Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja XII : Pan Jezus umiera na krzyżu Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eli, Eli, lema sabachthani?", to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: "On Eliasza woła". Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: "Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić". A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja XIII : Pan Jezus zdjęty z krzyża Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Stacja XIV : Pan Jezus złożony w grobie Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył. Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. I Tyś, która współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami. Mogłem, o Panie, za pomocą Twej łaski rozważać tajemnice Męki Twojej i iść śladami Drogi krzyżowej. Wzbudziłeś w sercu moim pobożne uczucia żalu i miłości, dałeś mi święte postanowienia ku dobremu. Na cześć i chwałę Twego Boskiego Majestatu ofiaruję tę odbytą Drogę Krzyżową, prosząc z pokorą, abyś raczył przebaczyć mi grzechy i darował kary zasłużone. Niech ta święta Męka Pańska nie będzie dla mnie, nędznego grzesznika, stracona. O, Jezu, zbaw duszę moją! O, Jezu, ratuj nas!
Stacja siódma drogi krzyżowej zatrzymuje nas w momencie, w którym Jezus upada pod ciężarem krzyża po raz drugi. Widzimy, jak wielka jest skala Jezusowego cierpienia i jak bezgraniczne jest Jego oddanie w wypełnianiu woli Ojca. Choć cierpienie i ból są nieznośne, Jezus nie traci nadziei. Wytrwale dąży do zrealizowania misji danej od Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, śmiercią umiera... Umęczony, w ranach, jest podejrzenie, że Bóg Go opuścił, jak w najzwyklejszej śmierci zwykłych ludzi... I. Jezus na śmierć skazanyKłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił światNa wspomnienie Judaszamoja sakiewka brzęczy zdradą. W zapłakanych oczach Piotrawidzę ludzi, których ja wzrokiem Barabaszaoddaję swój glos na zaciśniętą pięść. W tłumie, który woła „ukrzyżuj”rozpoznaję twarz z mojego lustra. I choć się nie zgadzam z wyrokiem Piłatana wszelki wypadek sam umywam za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami (audio)II. Jezus bierze krzyżKłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił światto jest właśnie to miejscew którym myśl mojaz Twoją myślą się rozmijagdy wołasz mnie wzwyża ja idę w bokto jest właśnie ta chwilagdy Twoja wola z moją się przecina to jest właśnie za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami (audio)III. Pierwszy upadekKłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił światPierwszy upadek -jeszcze są złudzenia że to przypadek i że bez znaczenia i że bez winy w nas bo wina to kamieni...A przecież to ważne czy twarzą do ziemi upadam w mroczność która mnie poniża czy padając ku górze na błękicie nieba zobaczą me oczy tęczę Jego za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami (audio)IV. Spotkanie z MatkąKłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił światPoeta pisał, że Twój ból Maryjo,ból suchy, bez ucieczki krwią i cichy,był powiązany jak kwiatów kielichyz gasnącym słońcem co miłością obejmujesz sprawę Jezusowąjak matka tuli dziecko ramionamiw nadziei, że obecność jej mu ból złagodzi,choć nie przestaje wierzyć, że ból rodzipod krzyżem Syna jakąś wartość za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami (audio)V. Cyrenejczyk pomaga nieść krzyżKłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił światDo dzisiaj problem jest nierozwiązany:czy Szymon to filantrop,czy raczej skazany?Czy ten krzyż zbawia, któryśmy wybrali,wyważyli dokładniei dopasowali?Czy raczej taki, który nam przeszkodziłdojść spokojnie do domuo stosownej za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami (audio)Kolejne stacje na następnej stronie «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
DROGA KRZYŻOWA ZBAWICIELA PANA, CZYLI STACJE JEROZOLIMSKIE. POBUDKI DO ODPRAWIANIA DROGI KRZYŻOWEJ Św. Bernard. „Nic tak skutecznego nie jest do leczenia ran duszy, jako Ran Jezusowych rozmyślanie". Albertus Magnus. „Pobożne rozmyślanie Męki Jezusowej daleko więcej korzyści przynieść może człowiekowi, aniżeli gdyby rok cały
Odpowiedzi matrix766 odpowiedział(a) o 19:04 Stacja III Pan Jezus upada po raz Krzyża po raz pierwszy przytłacza Jezusa. Wykończony biczowaniem nie daje sobie rady... i upada. Krzyż sam w sobie jest ciężki, ale Jezus nie dźwiga tylko dwóch drewnianych belek. Dźwiga grzechy wszystkich ludzi, chce odkupić nasze winy. Nie marnujmy Jego ofiary. Starajmy się żyć tak, by grzech w naszym życiu nie dominował i by było go jak najmniej. 2 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
a) Judasz b) Szymon Piotr c) Andrzej d) Maciej 26) W jaki sposób umarł Judasz? a) został ukrzyżowany b) popełnił samobójstwo c) został zastrzelony d) został zepchnięty ze skały 27) Do kogo Jezus wypowiedział słowa: "Tobie dam klucze do królestwa Bożego" a) Jan b) Szymon Piotr c) Jakub d) Dawid 28) Kto został wybrany w miejsce Na Krzyżyku: Wierzę w Boga Ojca... Na dużym paciorku: Na cześć Trójcy Przenajświętszej: Ojcze Nasz... Na trzech małych paciorkach: 1. Na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi: Zdrowaś Maryjo... 2. Na cześć Maryi Matki Boga: Zdrowaś Maryjo... 3. Na cześć Maryi zawsze Dziewicy: Zdrowaś Maryjo... Na dużym paciorku: Chwała Ojcu... Pierwszy dziesiątek Różańca I Stacja - Pan Jezus na śmierć skazany. Na dużym paciorku: Ojcze Nasz... Chwała Ojcu... Na dziesięciu małych paciorkach: Jezu, Maryjo, Józefie, kochamy was, ratujcie dusze Po Każdym Dziesiątku: O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do Nieba, szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia, Błogosławione niech będą Rany Jezusa Chrystusa, bo One wyzwoliły nas od kar za grzechy. Błogosławiona niech będzie Jego Drogocenna Krew. która obmywa nas z naszych grzechów. II Stacja (drugi dziesiątek)- modlitwy; jak wyżej).- Pan Jezus bierze Krzyż na Swe Ramiona, III - Pan Jezus upada pod Krzyżem po raz pierwszy. IV - Pan Jezus spotyka Matkę; Bolesną V - Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż VI - Św. Weronika ociera Twarz Panu Jezusowi VII - Pan Jezus upada pod Krzyżem po raz drugi VIII - Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty IX - Pan Jezus po raz. trzeci upada pod Krzyżem X - Pan Jezus z szat obnażony XI - Pan Jezus do Krzyża przybity XII - Pan Jezus umiera na Krzyżu. XIII - Pan Jezus z Krzyża zdjęły. XIV - Pan Jezus do Grobu złożony Na Zakończenie Witaj Królowo Matko Litości, nasza nadziejo, życia słodkości - Witaj Maryjo, Matko Jedyna, Matko nas ludzi- Salve Regina! Nędzne my dzieci Ewy wołamy, do Ciebie Matko z płaczem wzdychamy.. - Niech nas wspomaga Twoja przyczyna, na tym padole- Salve Regina' O pośredniczko, rzuć swe wejrzenie - łaskawe od nas przyjmij westchnienie. Pokaż nam Matko Twojego Syna - w górnej krainie - Salve Regina! Pomnij, o najdobrotliwsza Panno Maryjo, iż od wieków nie słyszano, aby ktokolwiek uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając. Ciebie o przyczynę prosząc, miał być przez Ciebie opuszczony. Tą ufnością ożywiony, o Panno nad pannami i Matko, biegnę do Ciebie, stawam przed Tobą jako grzeszny człowiek, drżąc i wzdychając. Nie chciej, o Matko Słowa Przedwiecznego gardzić słowami moimi, ale je usłysz i wysłuchaj, O łaskawa, o litościwa, słodka Panno Maryjo. Amen. 14 Stacji Drogi Krzyżowej Do Druku. 14 stacji drogi krzyżowej wraz z ramkami z drewna sosnowego, z szybką szklaną. Zobacz więcej kolorowanek z kategorii droga. Droga Krzyżowa nr III 14 stacji + 1 obraz "Zmartwychwstanie Chrystusa from www.dlaksiedza.pl Droga krzyżowa modlitwa przystępując do rozważania drogi krzyżowej jezusa, w dniu dzisiejszym, w sposób szczególny pochylmy się
Stacja 11: Pan Jezus do krzyża przybity. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył. Nie, nie stoję pod Krzyżem. Tam stoi tylko Matka Boleściwa i św. Jan. Nie ma tam dla mnie miejsca. Moje miejsce jest z tymi, co się tylko przyglądają. Ale i z mojego miejsca słychać Testament: "Oto Matka twoja!" Matka moja. Ona patrzy na mnie i chce mi pomóc. Chcę mnie zaprowadzić pod Krzyż. Teraz potrzeba tylko niewiele odwagi, by pójść za Nią i dać się Jej prowadzić. Znajdź w sobie tę odwagę. Możesz pójść z Matką albo czekać obojętnie na śmierć Boga. Za Matkę Twoją i naszą - dziękujemy Ci, Jezu! Przybicie do krzyża, chociaż brak oprawców. Chrystus sam kładzie się na krzyżu, "przygwożdżony" do niego ludzkim bólem, męczeństwem ofiar, co cierpiały i umarły w więzieniach, obozach i łagrach, za Boga i Ojczyznę. Pamięć o nich to symbole Polskiej Drogi wiodącej do naszego Zmartwychwstania. Wagon - pomnik pomordowanych na Wschodzie - i samochód - "pomnik" męczeństwa ks. Popiełuszki. Zwieńcza je Stacja - Pomnik Krzyżowanego Chrystusa, gdzie nie ma dumy męczeństwa, lecz ludzki ból i strach. "przebodli ręce i nogi moje, policzyli wszystkie kości moje" (Ps 22 (21) 17,18) „Przebodli ręce moje i nogi moje, policzyli wszystkie kości moje. „Policzyli - jakże prorocze słowa. Cały Ten człowiek w największym napięciu: jego szkielet, mięśnie, system nerwowy, każdy organ, każda komórka - w szczytowym napięciu. „Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich ludzi do Siebie.. Oto słowo wyrażające pełną rzeczywistość ukrzyżowania. Wchodzi w nią i to straszliwe napięcie, które przenika ręce i nogi, i wszystkie kości: straszliwe napięcie ciała, które przybito jak jakiś przedmiot do belek krzyża, aby się wyniszczyło do końca w śmiertelnych konwulsjach. Pierwsze Jego słowa na krzyżu są: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami!
Odprawienie Drogi Krzyżowej po spełnieniu następujących warunków: odprawienie przed urzędowo erygowanymi stacjami Drogi Krzyżowej (np. w kościele, na placu przykościelnym); musi być 14 krzyżyków; rozważanie Męki i śmierci Chrystusa (nie jest konieczne rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji); Pismo Święte, tradycja, mistycy pomagają nam wyobrazić sobie jak mogła przebiegać droga krzyżowa Jezusa. Zapraszam do modlitwy. Zacznij od wzbudzenia w sercu intencji, jednej lub kilku... W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. tą Drogę Krzyżową odmawiam, by Ciebie uwielbić i- przeprosić Ciebie za...- w Imię Twoje prosić o.... dla...- podziękować Tobie za...Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić w Ogrodzie Oliwnym w noc przed swoją śmiercią całkowicie oddałeś siebie Ojcu za nasze grzechy. Strach Cię ogarniał tak wielki, że wraz z potem po Twym ciele sączyła się krew. Anioł Cię pocieszał i był Twoim wsparciem. Przepraszam, za każdy mój grzech, przez który tak bardzo się że byłeś gotowy oddać za mnie życie. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił gdy żołnierze przyszli Cię uwięzić nie dali Tobie spokoju. Jeszcze zanim rano stanąłeś przed Piłatem - torturowali Cię w najokrutniejszy sposób: zawiązali Ci oczy, popychali Cię, kłuli szpikulcami i drutami, sadzali na gwoździach, sami na Tobie skakali, wieszali Cię na rękach... Nie miałeś tam żadnego sprzymierzeńca, a oprawcy nie mieli hamulców. Przepraszam Cię Jezu za moje grzechy ukryte, których nikomu nie ujawniam ze wstydu. Dziękuję Ci, że przetrwałeś tę ciemną noc tortur bez jęku, z ogromną miłością w sercu. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Jezu, po całonocnych torturach stanąłeś przed Piłatem i chociaż on wiedział, że jesteś niewinny - wydał na Ciebie wyrok ubiczowania, aby zaspokoić głód przygód dla oprawców. Poszedłeś bez protestów, Twe święte ciało rozrywane było biczami, rozszarpywane haczykami, a Ty bez protestu, po cichu czekałeś na koniec. Przepraszam Cię Jezu za moje grzechy, które odkupić musiałeś Ci Jezu, że przetrwałeś biczowanie bez jęku, z ogromną miłością w za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Jezu ubiczowany stanąłeś przed Piłatem, aby usłyszeć wyrok śmierci krzyżowej, bo dotychczasowe męki nie wystarczyły wściekłemu tłumowi. Dopiero wyrok śmierci krzyżowej rozradował oskarżycieli. A Ty ten wyrok przyjąłeś w pokorze, bo to był jedyny sposób, by zapłacić za grzechy wszystkich ludzi. By zapłacić Ojcu za każdy MÓJ grzech. Przepraszam Cię Jezu za moje grzechy, które doprowadziły Cię na ten sąd. Dziękuję Ci Jezu za to, że z miłości do mnie i do wszystkich ludzi - przyjąłeś ten wyrok w pokorze. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Przynieśli dla Ciebie belkę krzyżową, a Ty objąłeś ją z miłością i wziąłeś na swoje ramiona, pomimo ogromnego bólu każdej części ciała. Przepraszam Cię Jezu, za ten ciężar krzyża, bo każdy mój grzech dodawał mu kilogramów. Dziękuję Ci Jezu, że pomimo bólu jaki sprawiły Tobie tortury - podjąłeś się dokończyć zbawczego dzieła i poszedłeś z krzyżem na Golgotę. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Jezu czasem tak mi ciężko uklęknąć na drodze, gdzie kamienie czy asfalt wbijają się w kolana. Przykucam najczęściej. A Ty z całym impetem pod ciężarem krzyża upadłeś. Jakiż to musiał być ból, gdy drewniana belka przygniotła Twoje poranione biczowaniem ciało. Przepraszam Cię Jezu za moje grzechy, które Ciebie przygniatają. Dziękuję Tobie Jezu, że po tym upadku powstałeś i poszedłeś dalej. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. W drodze niosąc krzyż skazańca Twój wzrok spoczął na zapłakanych oczach Mamy. To musiała być wybuchowa mieszanka uczuć: strachu, bezsilności, zakłopotania, pociechy, udręki, ... Miłości. Przepraszam Cię Jezu, za moje grzechy, które przyniosły ból Tobie i Maryi Ci Jezu za moją mamę. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Po spotkaniu z Mamą prowadzący Ciebie żołnierze bali się, że nie doniesiesz krzyża na szczyt. Bardzo nie chcieli abyś im umarł w drodze. Ich uciechy zbyt szybko by się skończyły, jeszcze sami musieliby Twe ciało i krzyż "posprzątać". Przymusili przechodnia, aby Tobie pomógł. Przepraszam, za moje grzechy, bo choć często o tym zapominam to one mają wpływ na życie Ci Jezu, że mam wokół ludzi na których pomoc mogę liczyć w potrzebie. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Gdy tak szedłeś powoli przed siebie podeszła do Ciebie kobieta i własną chustą zmyła z Twej twarzy: pot, krew, łzy, pył, kurz... A Ty od razu jako podziękowanie zostawiłeś dla niej odbicie Twej twarzy na chuście. Przepraszam za moje grzechy, przez które zupełnie nic na drodze krzyżowej nie widziałeś. Dziękuję, że za dobro wynagradzasz. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Jezu krzyż był ciężki. Pomimo pomocy Szymona, pomimo wsparcia Weroniki - krzyż wbijał się głęboko w Twoje prawe ramię. Cierniowa korona wbijała się w głowę. Cierpienie było niewyobrażalne. Pod tym ciężarem upadłeś drugi raz. Jak przeszywający ból przeszył Twe ciało, gdy krzyż Cię znowu przygniótł... Przepraszam Cię za moje grzechy, które jak bumerang wracają w moje życie. Dziękuję, za to, że wybaczasz mi zawsze kiedy proszę o wybaczenie. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Gdy na Twej drodze spotkałeś płaczące kobiety, od razu zebrałeś resztki sił, by je pocieszyć, a nawet - pouczyć. Przykazałeś im, by płakały nad sobą i nad swoimi dziećmi. To właśnie mój żal za moje grzechy zmniejsza Twoje cierpienie. Im bardziej żałuję popełnionego zła tym mniej grzeszę. Czyli Ty cierpisz mniej. Przepraszam, że mój żal za grzechy gaszę w zarodku, tłumacząc się na milion sposobów. Dziękuję, za to, że upominasz mnie z tak wielkim szacunkiem i miłością. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Gdy byłeś już blisko celu upadłeś trzeci raz. Czy to widok miejsca zbrodni odebrał Ci siły? To już prawie koniec. Podnoszą Cię. Nie możesz im umrzeć za wcześnie, bo jeszcze się nie nacieszyli tymi torturami. Przepraszam, za te grzechy, z których nie chcę że Twoja miłość większa jest niż moje grzechy, z których nie chcę zrezygnować i cierpliwie mnie nawracasz, nie rezygnujesz ze mnie. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Zdarli z Ciebie wszystko. O szatę jednoczęściową, tkaną w całości rzucali losy, kto weźmie to trofeum do domu. Resztę podzielili między siebie. Nie przeszkadzało im, że Twe dopiero zasklepione rany rozrywają ponownie. Postawili Cię nagiego na wzgórzu i dumnie stali obok szczycąc się swoim bestialstwem. Jakżeż to zawstydzające patrzeć na Twe obnażone Cię za grzechy nieczystości względem ciała. Dziękuję, że możesz uzdrowić każde zranienie. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Rozciągnęli Twe ręce i nogi na drzewie krzyża. Przybili do drzewa i powiesili. Ostatnie tortury się zaczęły. Najpierw szarpanie, bo ciało broniło się odruchowo. Potem zimne, grube gwoździe rozdzierające skórę i mięśnie - unieruchomiły Cię na krzyżu. Następnie szarpnięcie powodowane siłą grawitacji, gdy krzyż postawiono, abyś na nim wisiał. I w końcu to duszenie się... Przepraszam, za moje grzechy ciężkie, te świadome i dobrowolne. To tymi grzechami wbijane są gwoździe w Twe ręce i nogi. Dziękuję, że pozwalasz ukrzyżować siebie, by ochronić moje życie. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Trzy godziny agonii. Od chwili powieszenia Cię na krzyżu, do wyzionięcia ducha wiele jeszcze się działo. Rozmawiałeś ze złoczyńcami powieszonymi obok Ciebie. Łotra, który swą karę uznał za sprawiedliwą i rozpoznał w Tobie niewinnego człowieka, obiecałeś wziąć do raju jeszcze tego samego powierzyłeś pod opiekę Umiłowanego Jana, jako jego Mamę. Maryja od razu przyjęła za swe dzieci wszystkich ludzi świata, każdego się do Ojca psalmami. Do samego końca byłeś Bogu wierny. Przepraszam, że zaniedbuję relacje z Maryją jako moją Mamą. Dziękuję, że Maryja mimo wszystko troszczy się o mnie z Matczyną miłością. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Gdy nadszedł czas by szykować się do świętowania szabatu żołnierz przebił włócznią Twój bok, a gdy wyjął ostrze - wypłynęła z Twego serca krew i woda. Czyli można było zdjąć Twe ciało z krzyża i złożyć na ręce Matki. Cóż miała począć kobieta, która Cię urodziła, wykarmiła, wychowała i sama najchętniej oddałaby życie za Ciebie? Prorok Symeon przepowiedział Jej, że nadejdzie dzień, kiedy miecz przeniknie Jej serce. To już, podczas męki drogi krzyżowej, podczas konania na krzyżu i teraz, gdy Twe zwłoki przytula. Palcem dotyka każdą zadaną Tobie Ranę... Przepraszam, za moje grzechy, które mają nieodwracalne że z każdego zła potrafisz wyprowadzić dobre owoce. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Ostatnie pożegnanie. Zasłonili Twój grób kamieniem, postawili straż u wejścia. Przez całe moje życie nie zdołam się odwdzięczyć za Twoje dokonania dla mnie. Pozostaje mi tylko miłością odpowiedzieć na Twoją miłość. To ja przez moje grzechy zasługuję na karę, a Ty wziąłeś ją na siebie, odkupiłeś mnie. Dajesz mi życie wieczne tak po prostu. Pragnę Ciebie kochać całym sercem, całym umysłem, całą duszą. Każdej chwili życia chcę przynosić Tobie chwałę i oddawać Ci cześć. Małymi krokami dojdę do Ciebie, a w chwili sądu ostatecznego - okaż mi Jezu miłosierdzie swoje i daj mi Twoje zbawienie, aby Twa męczeńska śmierć nie była stratą. Zbaw, proszę moją rodzinę, naszych krewnych, przyjaciół, znajomych i obcych, których nam dajesz, zbaw całe nasze rodziny. Któryś za nas cierpiał rany,Jezu Chryste, zmiłuj się nad Ty, któraś współcierpiała,Matko Bolesna przyczyń się za nami. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. Trzeciego dnia zmartwychwstałeś. Przeniknąłeś przez całun, spotkałeś się z Maryją Matką, z Marią Magdaleną, ze swoimi Apostołami... I ja Ciebie spotykam Zmartwychwstałego. Przymnóż mi wiary, dodaj nadziei i rozpal jeszcze większą miłość. W miłosierdziu swoim moje grzechy przebacz, moich próśb wysłuchaj... Jezu, ufam Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemujaka była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen. j89I2vm.
  • rlg3v17w0z.pages.dev/40
  • rlg3v17w0z.pages.dev/46
  • rlg3v17w0z.pages.dev/22
  • rlg3v17w0z.pages.dev/84
  • rlg3v17w0z.pages.dev/35
  • rlg3v17w0z.pages.dev/64
  • rlg3v17w0z.pages.dev/10
  • rlg3v17w0z.pages.dev/61
  • modlitwa do stacji drogi krzyżowej